FC Barcelona w tym sezonie La Liga na własnym stadionie jest praktycznie twierdzą nie do zdobycia. Teraz jednak poprzeczka idzie w górę, bo przyjeżdża trzecia w tabeli Villarreal CF, który będzie chciał zepsuć Hansi Flickowi jego setny mecz w roli trenera. Po wpadce 1:2 z Girona FC Barcelona zareagowała jak mistrz – pewne 3:0 z Levante UD i powrót na szczyt tabeli. Przewaga nad Real Madryt jest minimalna, więc miejsca na potknięcie nie ma.Domowy bilans 12 zwycięstw mówi sam za siebie, choć warto zauważyć, że większość tych wygranych przyszła z zespołami spoza ścisłej czołówki. Villarreal złapał wiatr w żagle – trzy wygrane w czterech ostatnich kolejkach i zwycięstwo 2:1 nad Valencia CF w derbach regionu. Problem w tym, że z drużynami z top 5 radzi sobie słabo, a w delegacjach przeciwko nim przegrywał różnicą dwóch goli.Biorąc pod uwagę ofensywną jakość Barcelony i fakt, że Villarreal rzadko zachowuje czyste konto, zapowiada się otwarte widowisko. Moim zdaniem zobaczymy ponad 4 gole w tym meczu.